Uwięzienie Elżbiety I w Tower w 1554 roku
Historia Elżbiety I mogłaby posłużyć za scenariusz filmu politycznego thrillera. Zanim została jedną z najwybitniejszych władczyń Anglii, sama była więźniarką oskarżoną o zdradę stanu. Co więcej, rozkaz jej uwięzienia wydała własna przyrodnia siostra, królowa Maria I.
Elżbieta była córką króla Henryka VIII i jego drugiej żony,
Anny Boleyn. Po egzekucji matki w 1536 roku młoda księżniczka została uznana za
nieślubne dziecko i przez wiele lat żyła w cieniu dworu oraz politycznych
intryg. Jej sytuacja stała się jeszcze trudniejsza po śmierci ojca. Po krótkim
panowaniu przyrodniego brata, Edward VI, w 1553 roku na tron wstąpiła starsza
siostra Elżbiety – Maria I Tudor, zwana później „Krwawą Marią”.
Objęcie tronu przez Marię było wynikiem gwałtownego kryzysu
sukcesyjnego. Umierający Edward VI, wychowany w wierze protestanckiej, obawiał
się, że katoliczka Maria cofnie reformy religijne w Anglii. Dlatego przed
śmiercią próbował przekazać koronę swojej kuzynce, Lady Jane Grey. Plan ten
poparła część protestanckiej arystokracji, jednak większość społeczeństwa i
wojska stanęła po stronie Marii jako prawowitej następczyni tronu. Po zaledwie
dziewięciu dniach panowania Jane Grey została obalona, a Maria triumfalnie
wkroczyła do Londynu jako królowa.
Maria była gorliwą katoliczką i dążyła do przywrócenia
Anglii pod wpływy Kościoła katolickiego po latach reform zapoczątkowanych przez
Henryka VIII. Rozpoczęła prześladowania protestantów, a wielu przeciwników
religijnych spalono na stosie, co przyniosło jej przydomek „Krwawa Maria”.
Elżbieta, wychowana w duchu protestanckim i córka znienawidzonej przez
katolików Anny Boleyn, szybko znalazła się w niebezpiecznej sytuacji. Maria
podejrzewała ją o udział w protestanckich spiskach i traktowała jako potencjalną
rywalkę do tronu.
W 1554 roku, po wybuchu rebelii Thomasa Wyatta przeciwko
planowanemu małżeństwu Marii z hiszpańskim księciem Filipem, Elżbietę oskarżono
o sympatyzowanie z buntownikami. Została aresztowana i osadzona w londyńskiej
Tower - tym samym miejscu, gdzie przed laty więziono jej matkę. Choć nie
znaleziono dowodów zdrady, przez długi czas pozostawała pod ścisłym nadzorem.
Podczas przesłuchań stanowczo zaprzeczała udziałowi w buncie. Pisała
dramatyczne listy do Marii, błagając o możliwość obrony i podkreślając swoją niewinność.
Dzięki brakowi dowodów uniknęła egzekucji, ale przez wiele miesięcy pozostawała
pod ścisłym nadzorem. W Tower spędziła około dwóch miesięcy - do 19 maja 1554
roku. Data jej zwolnienia była symboliczna, ponieważ dokładnie tego samego
dnia, 18 lat wcześniej, stracono jej matkę, Annę Boleyn. Pobyt w Tower był dla
Elżbiety niezwykle stresujący. Elżbieta była później nadal izolowana i przez
blisko rok przebywała pod nadzorem w Woodstock Manor. Dopiero z czasem Maria
zaczęła ponownie traktować ją jako następczynię tronu.
Los odwrócił się kilka lat później. Maria I zmarła bezpotomnie w 1558 roku, a tron przejęła właśnie Elżbieta. Kobieta, która wcześniej mogła zostać stracona jako zdrajczyni, została królową Anglii i rozpoczęła jedno z najbardziej pamiętnych panowań w historii kraju.
Rządy Elżbiety I trwały 45 lat i przyniosły Anglii okres
stabilizacji, rozwoju kultury oraz wzrostu potęgi państwa. Paradoksalnie to
właśnie doświadczenie życia w nieustannym zagrożeniu mogło uczynić ją tak
ostrożną i skuteczną władczynią.
Uwięzienie Elżbiety pokazuje, jak brutalna i
nieprzewidywalna była polityka dynastii Tudorów. Jednego dnia można było być
księżniczką, następnego - więźniem oczekującym na wyrok. A jednak to właśnie
kobieta zamknięta w murach Tower of London zapisała się później jako jedna z
największych królowych w dziejach Anglii. Co ciekawe, podczas pobytu w Tower
Elżbieta cały czas bardzo uważała na to, co mówi i pisze. Kiedy przesłuchujący
ją urzędnicy próbowali wymusić przyznanie się do udziału w buncie Wyatta, odpowiadała
niezwykle precyzyjnie i prawniczo, niemal jak doświadczony polityk. Historycy
często podkreślają, że właśnie wtedy wykształcił się jej charakterystyczny
styl: chłodny, ostrożny i pełen politycznej kalkulacji.
Komentarze
Prześlij komentarz